Sposób na zwiększenie pewności siebie na rozmowie rekrutacyjnej

with 3 komentarze

Czy idąc na rozmowę rekrutacyjną, myślałeś kiedykolwiek o niej jako spotkaniu dwóch potencjalnych partnerów, których celem jest sprawdzenie, czy są zainteresowani współpracą ze sobą? Nie tylko pracodawca chce to sprawdzić, ale kandydat również. Bo rozmowa kwalifikacyjna właśnie po to jest. By obie strony się poznały i do siebie przekonały. Bo pracodawcy… też zależy. Tylko kandydaci nie zawsze zdają sobie z tego sprawę.

Rozmowa kwalifikacyjna to nie egzamin

Większość z nas ma już za sobą jakieś spotkanie rekrutacyjne. Albo stoi w jego obliczu. I znakomita większość z nas podchodzi do rozmowy kwalifikacyjnej jak do egzaminu. Zastanów się, czy tak właśnie jest. Stres, ból brzucha, ręce się pocą. W głowie myśli: o co mnie zapyta? Jak wypadnę? A co, jeśli nie będę wiedział, co odpowiedzieć..? Jak przed egzaminem! Tylko jest pewna różnica. Oczywiście pomijając to, że egzamin kończy się oceną i najczęściej… tylko oceną. Ale przede wszystkim na egzaminie jesteś po prostu odpytywany. Sprawdza się Twoją wiedzę i umiejętności. Ty zasadniczo nie masz oczekiwań w stosunku do egzaminatora – no może z wyjątkiem tego, by był wyrozumiały i dał Ci zasłużone 3 😉

Rozmowa kwalifikacyjna to czas na przedstawienie swojej oferty i poznanie oferty pracodawcy

Idąc na spotkanie o pracę z jednej strony idziesz, by zaprezentować się pracodawcy, opowiedzieć o tym, co umiesz i wiesz, jaki jesteś. Co takiego masz, co możesz mu zaoferować i za co on będzie chciał Ci płacić.

To nie jest tak – a przynajmniej nie powinno być – że idziesz na rozmowę, by być przepytanym. Sprawdzonym. Myśl o tym, jak o spotkaniu, gdzie możesz coś zaoferować. Bo pracodawca/rekruter tego właśnie chce. Poznać Twoją ofertę.

Z drugiej strony, idziesz poznać swojego – być może przyszłego – szefa. On też powinien się postarać, aby zaprezentować Ci to, co może zaoferować. Niestety, często jest tak, że pracodawcy/rekruterzy nie mówią wiele o stanowisku, na które jest prowadzona rekrutacja. Wręcz przeciwnie. Zwykle mówią bardzo skrótowo. Najbardziej podstawowe wiadomości. I Twoim zadaniem jest dowiedzieć się tego, co chcesz wiedzieć. Zazwyczaj możesz to zrobić na końcu spotkania, kiedy osoba prowadząca rozmowę zapyta Cię, czy Ty teraz masz jakieś pytania. I tu zdecydowanie warto je mieć (o tym, o co pytać pracodawcę na rozmowie przeczytasz TUTAJ).

Przekonania na temat rozmowy kwalifikacyjnej mają duże znaczenie

Jeśli idąc na spotkanie o pracę, myślisz o nim jak o sprawdzianie – stres masz murowany. Zapewne znakomita większość ludzi odczuwa go w sytuacji rozmowy rekrutacyjnej, ale to, jaki ten stres jest – robi ogromną różnicę. Bo ten „murowany” może Cię sparaliżować. Tak jak lęk egzaminacyjny paraliżuje niektórych studentów.

Nie bój się rozmowy o pracę. Traktuj to jako zadanie. Wyzwanie. Okazję do sprawdzenia się. Tak! – do sprawdzenia siebie samego przed sobą. Jeśli stres Cię zmobilizuje – Twoja pewność siebie podskoczy, a Ty zaprezentujesz się jak partner do dyskusji. Nie jak student, który drży przed wymagającym profesorem.

Takie przekonanie – że rozmowa o pracę to spotkanie dwóch potencjalnych partnerów – jest bezcenne w kontekście budowania swojej pewności siebie.

Tobie zależy – bo szukasz pracy. Im zależy – bo szukają pracownika.

Mamy teraz rynek pracownika. A to oznacza, że jest dużo ofert pracy i stosunkowo nietrudno jest ją znaleźć. Powiedziałabym, że znakomita większość tzw. „ogarniętych” ludzi pracuje. Więc pracodawcom jest ciężko pozyskać nowego pracownika, a dobrzy kandydaci są na wagę złota.

To nie jest tak, że tylko kandydatowi ma zależeć, on ma się starać i zabiegać. Dziś na szczęście wielu pracodawców rozumie to, że oni też muszą się starać.

Na nieszczęście nie rozumieją tego jeszcze wszyscy.

Zdrowa pewność siebie na rozmowie rekrutacyjnej

Zawsze powtarzam, że pewność siebie na spotkaniu z pracodawcą wywiera na nim dobre wrażenie. Ma on przed sobą kandydata, który wie, co umie, wie, co ma i co chce robić, jest do tego komunikatywny – i w transparentny sposób prezentuje swoje doświadczenie i umiejętności.

Ale pamiętaj, że zbyt duża pewność siebie może być dla Ciebie zgubna. Nie jest tak, że to Ty dyktujesz warunki, a pracodawca ma spełniać Twoje oczekiwania. Oboje chcecie dojść do konsensusu. Na warunkach dobrych dla obu stron. Żeby otrzymać zatrudnienie – musisz się postarać.

 

Wkrótce na blogu więcej o budowaniu zdrowej pewności siebie – zarówno na rozmowie rekrutacyjnej, jak i w życiu 😉

A Ty czujesz się pewny siebie na spotkaniach o pracę? Daj znać w komentarzu!

Agnieszka

 

"Produktywność w pracy. 13 zasad, dzięki którym Twoja praca będzie efektywna!"
Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia wiadomości drogą e-mail.
Bezpłatny e-book i zaproszenie do newslettera
Właśnie dołączasz do mojego newslettera. Sama nie lubię spamu, więc w ramach newsletera będę wysyłać do Ciebie tylko wartościowe treści: głównie powiadomienia o nowych wpisach na blogu oraz inne informacje służące Twojemu rozwojowi. W każdej chwili możesz uzyskać dostęp do swoich danych osobowych, poprawić je lub usunąć. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zapisu na newsletter.

3 Odpowiedzi

  1. Marcin
    | Odpowiedz

    Wydaje mi się że chyba tacy top level kandydaci myślą w ten sposób o rozmowie rekrutacyjnej. Zwykły śmiertelnik idzie w właśnie jak na egzamin. Ale artykuł rzeczywiście dyskutuje z takim podejściem. Do przemyślenia.

  2. Anna Górniak
    | Odpowiedz

    Zazwyczaj ludzie idący na rozmowę kwalifikacyjną czują się mali w porównaniu z ogromem pytań i oczekiwań ze strony szefa/rekrutera. Często pewność siebie zostaje daleko w tyle a my siedzimy na krześle jak dzieci we mgle, cali w stresie i obawach żeby wypaść jak najlepiej. Z jednej strony nerwy powodują paraliż, utrudnioną mowę a z drugiej chcemy wypaść jak najlepiej, pokazać swoje atuty, pewność siebie i walczyć o dane stanowisko. Trudno pogodzić te dwa skrajne stany. Fajnym pomysłem jest poćwiczenie przed konkretną rozmową kwalifikacyjną i odbyć tzn. Symulacje takiej rozmowy 🙂

    • Agnieszka Żmuda
      | Odpowiedz

      Symulacja takiej rozmowy to bardzo użyteczne rozwiązanie dla osób, które bardzo się stresują, nie radzą sobie w sytuacji rozmowy lub nie umieją mówić o swoich atutach, doświadczeniach itp. Od marca taką symulację będzie można odbyć u mnie (pojawi się niebawem w ofercie), gdzie w bezpiecznych warunkach będzie można przejść taką próbną rozmowę rekrutacyjną 😉

Zostaw Komentarz