Chcesz zmian w swoim życiu? Zacznij od tego!

with Brak komentarzy

Przekonania (czyli to, co myślimy o sobie, o innych, o świecie, przyszłości itd.) mogą być piękne – wtedy wspaniale wzbogacają życie człowieka.

Przekonania potrafią też hamować, ograniczać, przeszkadzać w funkcjonowaniu, w samorealizacji, w stosunkach z ludźmi. Bo jesteśmy uparci w tym, co…. sądzimy, że wiemy.

W tym artykule przeprowadzę Cię po kolei przez to, w jakim sposób przekonania mogą nas wspierać w rozwoju i zmienianiu się albo… bardzo nam w tym przeszkadzać.

Świadomość swoich przekonań daje porządnego kopniaka!

Słowo prawdy o przekonaniach

Mamy w naszych głowach dziesiątki, setki przekonań, czyli tego, co myślimy na dany temat. Te przekonania tworzą system, przez pryzmat którego patrzymy na świat, na siebie, na innych ludzi, na różne zjawiska, na życie.

Myślę, że nie muszę Cię długo przekonywać, że dwie osoby patrzące na tę samą sytuację albo doświadczające tego samego wydarzenia – odbiorą je inaczej. Na co innego zwrócą uwagę, co innego będzie dla nich ważne, będą miały różne wrażenia czy mogą doszukiwać się innych przyczyn lub wyciągać inne wnioski.

Z tego samego zdarzenia!

Przekonania a nastawienie

Każdy z nas interpretuje otaczającą nas rzeczywistość. Ilu ludzi – tyle interpretacji. Ta różnorodność jest z jednej strony piękna, ale z drugiej… często generuje trudności.

– Bo czasami widzimy problem tam, gdzie go nie ma.

– Bo piszemy w głowach czarne scenariusze – bazując na przekonaniach, że „coś musi pójść nie tak”, że „inni będą analizować każdy mój ruch”, że „ktoś może o mnie coś pomyśleć”.

– Bo często nie wierzymy w siebie, mając przekonanie, że „to dla mnie za trudne”, „nie lubię złożonych zadań”, „nowe sytuacje są zawsze stresujące”, „nie radzę sobie w kontaktach z ludźmi”, „jestem tchórzem”, „nie mam nic do powiedzenia”.

Zapamiętaj!

Każdy z nas ma potrzebę spójności obrazu siebie – czyli tego, co o sobie myśli z tym, co robi.
Każdy.
Każdy (najczęściej nieświadomie) wybiera takie działania, które mają potwierdzić jego przekonania na własny temat.

I teraz pomyśl, że stoisz w obliczu zmiany

Na potrzeby tego artykułu, weźmy przykład:

chcesz rozwinąć w sobie asertywność, nauczyć się mówić nie, stawiać innym granice.

Przyjrzyj się na starcie swoim przekonaniom.

Co myślisz o sobie w obliczu tej zmiany? Co myślisz o ludziach, kiedy chciałabyś być asertywna, a nie jesteś?

Przekonania osoby mało asertywnej mogą brzmieć:

  • Nie mogę odmówić.
  • Jeśli odmówię, to ta osoba przestanie mnie lubić.
  • Jeśli się odezwę – to ktoś może pomyśleć, że jestem zbyt pewna siebie, arogancka.
  • Boję się powiedzieć nie.
  • Nie umiem mówić nie.
  • Brak mi odwagi.

Kolejne sytuacje, kiedy nie stawiasz granic, które chciałabyś postawić, utwierdzają Cię jedynie w takich przekonaniach.

Teraz weźmy po uwagę wymienioną wcześniej potrzebę spójności: czyli dążenia do potwierdzenia tego, co się robi z tym, co się myśli. Nietrudno zauważyć, że niezwykle trudno będzie Ci odmówić, np. kiedy myślisz, że nie umiesz odmawiać.

Czego potrzebujesz?

Wyjść z tego błędnego koła. Przerwać je. Zmienić myślenie (przekonanie) – a za tym pójdzie zmiana zachowania.

Czy zmiana przekonań jest trudna?

Przekonania:

a. kształtują się latami,

b. umacniają się z każdymi kolejnymi doświadczeniami.

c. są nieświadome.

Te 3 rzeczy sprawiają, że praca z przekonaniami nie jest łatwa.

Ich największą siłę wpływu stanowi to, że są nieświadome. Wtedy zmagamy się z nimi – nie wiedząc, z czym właściwie walczymy.

Kiedy człowiek zaczyna sobie uzmysławiać, co myśli, jak myśli, dlaczego tak myśli – może przyjrzeć się temu z boku.
Pracując z klientami w coachingu słyszę często tę ciszę, kiedy zaczynamy
konfrontować przekonania z rzeczywistością. Ten moment zawahania klienta, kiedy przychodzi do niego myśl: a co jeśli wcale nie jest tak, jak sądzę..?
I to jest ważny krok w drodze człowieka do prawdziwej zmiany.

Jak nabywać pozytywne przekonania?

Przekształć, przeformułuj te negatywne.

Poniżej kilka bardzo ważnych przykładów – tu odnośnie asertywności.

Ale myślę, że są one potrzebne wszystkim bez wyjątku!

1. Po pierwsze: praca nad samoakceptacją, wiarą w siebie, szacunkiem do siebie.

Samoakceptacja jest bazą dla wszelkich pozytywnych przekonań na własny temat.

Samoakceptacja = przekonanie, że jestem ok. Mam zalety i wady. Każdy ma zalety i wady. I to jest ok. Ja jestem ok!

Żeby iść do przodu – potrzebujesz pogodzić się ze sobą.

Samoakceptacja fundament, na którym możesz coś zbudować, na którym możesz się rozwijać. Jeśli go nie stworzysz – nie będziesz budować. Będziesz całe życie się ulepszać i siłować się ze sobą.

Rozwój a ulepszanie tego, co wciąż niedoskonałe – to dwie różne rzeczy.

2. Po drugie: dawanie sobie prawa do błędu.

Ileż to w życiu ułatwia! Jeśli dajesz sobie prawo do błędu – to możesz próbować nowych rzeczy, być bardziej otwartą na możliwości, bo nie towarzyszy Ci ciągłe zastanawianie się „a co, jak nie wyjdzie?”.

Dawanie sobie prawa do błędu zbudowane jest na przekonaniu: Jestem ok! Mogę się pomylić. I to też jest ok!

3. Po trzecie: wyzbycie się myślenia Co ludzie powiedzą?!

Osobiście uważam to krok milowy w rozwoju osobistym i początek prawdziwie szczęśliwego życia 🙂

Przekonanie, że inni coś sobie o Tobie pomyślą, że coś powiedzą, że Cię źle odbiorą, że źle wypadniesz, że… ktoś… coś… o Tobie…. jest jednym z najbardziej hamujących przekonań powstałych w głowie człowieka!

Zobacz, ile Ci zabiera, jak bardzo blokuje to, co byś powiedziała, zrobiła, w co byś się najchętniej ubrała i co zaczęła robić. (zobacz, jak uczyć się pewności siebie w kursie:

Pomyśl, jakby to było, gdybyś nie przejmowała się tym, co ludzie powiedzą, pomyślą?

Jakby to, było, gdybyś miała wspierające przekonania na ten temat, np.:

  • Ludzie nie interesują się tylko mną i nie czyhają na mój błąd.
  • Nawet jeśli ktoś pomyśli coś o mnie – to za chwilę zajmuje się swoimi sprawami.
  • Ludzie skupieni są przede wszystkim na sobie.
  • Jestem pewna tego, co robię.

Adaptacja nowych przekonań nie jest łatwa. Ba! Jest bardzo trudna. I kosztuje dużo wysiłku.

Ale spójrz na swoje życie, na swoje plany i na to, czego byś chciała, kiedy nie towarzyszy Ci myślenie o tym, co ktoś powie. A w to miejsce masz przekonanie, że jesteś ok i że masz prawo do błędu.

Poprzez takie myślenie człowiek daje wsparcie samemu sobie.

Nie jest to warte Twojego wysiłku?

Reasumując

Zanim przystąpisz do zaprowadzania zmian w swoim życiu, pomyśl, jakie masz przekonania o sobie w obliczu tej zmiany?

Co o sobie myślisz?

Co sobie myślałaś za każdym razem, kiedy poprzednio Ci nie wychodziło?

Pozytywne przekonania na własny temat oraz samoakceptacja są fundamentem, na którym można przeprowadzić zmianę, rozwijać się.

Pamiętaj o tym, że masz naturalną potrzebę, by to, co robisz zgadzało się z tym, co myślisz. Zatem:

  • nie myśl o sobie, że nie możesz żyć bez cukru, kiedy chcesz zacząć zdrowo się odżywiać,
  • nie myśl o sobie, że nie masz silnej woli, kiedy zamierzasz zacząć regularnie ćwiczyć,
  • nie myśl o innych, że powiedzą coś złego o Tobie, jeśli im odmówisz – kiedy chcesz być bardziej asertywną osobą,
  • nie myśl o sobie, że nie masz za grosz samodyscypliny, jeśli chcesz uczyć się regularnie angielskiego, itd…

Masz za sobą dużo treści, ale mam nadzieję, że otworzyły Ci one głowę na to, że Twoje przekonania mają duży wpływ na Twoje zachowanie, nastawienie, funkcjonowanie.

I że przyjrzysz się im, by w końcu może coś zmienić?

Daj znać w komentarzu, jaką masz teraz refleksję!

Agnieszka


Ten artykuł to część dużego projektu rozwojowego „12 tematów na 12 miesięcy” – by iść do przodu i rozwijać się z głową. Więcej o projekcie przeczytasz TUTAJ.

Odwiedź też mój fanpage TUTAJ, na którym trwa nasz projekt, w ramach którego aktualnie mamy #wrzesieńzprzekonaniem🙂

"Produktywność w pracy. 13 zasad, dzięki którym Twoja praca będzie efektywna!"
Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia wiadomości drogą e-mail.
Bezpłatny e-book i zaproszenie do newslettera
Właśnie dołączasz do mojego newslettera. Sama nie lubię spamu, więc w ramach newsletera będę wysyłać do Ciebie tylko wartościowe treści: głównie powiadomienia o nowych wpisach na blogu oraz inne informacje służące Twojemu rozwojowi. W każdej chwili możesz uzyskać dostęp do swoich danych osobowych, poprawić je lub usunąć. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zapisu na newsletter.

Zostaw Komentarz