Co robić, kiedy motywacji brak?

with 8 komentarzy

Motywacja to, inaczej mówiąc, gotowość do działania. Motywacja wskazuje kierunek zachowania, które doprowadzi nas do zamierzonego celu.

Czy jednak sam stan gotowości to skuteczny atrybut, aby faktycznie działać? Aby wykonać wszystko to, co sobie zamierzysz? Coraz częściej psychologowie oraz specjaliści od rozwoju osobistego wskazują, że w codziennej rzeczywistości – obok motywacji – jest jeszcze coś bardzo ważnego, dającego wymierne rezultaty działania.

Najpierw motywacja

Skąd się bierze motywacja? Jej źródłem są przede wszystkim Twoje najróżniejsze potrzeby. Przytoczę Ci kilka – związanych z obszarem zawodowym: potrzeba osiągnięć, potrzeba kompetencji, potrzeba wzrostu, potrzeba prestiżu, potrzeba rozwoju finansowego, potrzeba nawiązywania relacji np. zawodowych, biznesowych, etc.

Kiedy masz daną potrzebę – ukierunkowujesz swoje zachowanie na działania, które mają tę potrzebę realizować. Jeśli np. pragniesz osiągać dobre wyniki w pracy (albo najlepsze) – motywuje Cię to do wykonywania swoich zadań na najwyższym poziomie, do dodatkowej pracy, do ponoszenia większego wysiłku.

No i super.

Dwie informacje: dobra i zła

Ale widzisz… jest tak, że Twoja motywacja silnie zależy od Twojego stanu emocjonalnego oraz poziomu Twojej energii. Jeśli masz tzw. powera – masz wspaniały humor, rozpiera Cię energia, wydarzyło się coś dobrego albo wypiłeś mocną, pyszną kawę 😀 – zapewne Twoja motywacja do działania poszybuje do góry i z wypiekami na twarzy przystąpisz do pracy. Jeśli natomiast energii mało, za oknem szaro, coś poszło nie tak lub jesteś po prostu zmęczony… to choćby Twoja potrzeba (np. osiągnięć) była ogromna, to po prostu: nie chce Ci się.

I co wtedy?

Słowo-klucz: samodyscyplina

I tu wkracza na scenę samodyscyplina. Jest ona niczym innym jak konsekwentnym działaniem, bez względu na nastrój, emocje, warunki zewnętrzne. Samodyscyplina to trochę umiejętność, trochę postawa, ale też cecha (bo łączy w sobie sumienność, wytrzymałość czy aktywność).

Motywacja jest bowiem szerszym pojęciem, bo ujmuje w sobie Twoje potrzeby, działania i emocje, które sterują zachowaniem. Samodyscyplina z kolei to… działanie. Po prostu. Wiesz, że osiągniecie pewnych celów, zrealizowanie marzeń, uzyskanie jakiegoś wyniku – jest dla Ciebie ważne. Świadomie zatem wybierasz to, żeby działać.

Samodyscyplina to też plan

Zaplanuj, jak będziesz pracować, opracuj strategię, oszacuj, w jakim tempie dojdziesz do celu. Pomyśl, jak ułatwić sobie życie, bo.. biorąc pod uwagę, że samodyscyplina to działanie niezależne od okoliczności i nastroju, to… nastaw się, że czasem może być ciężko. I pomyśl, jak możesz sobie ułatwić działanie.

Dla przykładu: jeśli chcesz regularnie uczyć się angielskiego, to niech on będzie pod ręką! Nie odkładaj książki/zeszytu/listy słówek do szafki. Bo kiedy będziesz już leżeć w łóżku, zmęczony po całym dniu – gwarantuję Ci, że nie sięgniesz do tej szafki. To, czego Ci potrzeba, musi być pod ręką! Zminimalizuj wysiłek, który musisz włożyć w działanie 😉

Nie musisz robić wielkich rzeczy

Najistotniejsze jest to, żebyś zrozumiał, że do końcowego efektu możesz też dojść małymi krokami. No ale jeśli małymi – to musisz zrobić ich dużo. No i wypadałoby iść w tempie. A oznacza to, że jeśli chcesz nauczyć się angielskiego, to nie musisz (jeśli nie chcesz/nie masz możliwości) spędzać całych dni na nauce. Możesz uczyć się codziennie po 10 minut. Ale codziennie. Regularnie. Bez względu na to, że Ci się nie chce. 

Jeśli chcesz schudnąć, to nie musisz zrzucać tych kilogramów wielkimi liczbami w szybkim tempie (zresztą nie jest to polecane przez specjalistów). Małymi krokami wprowadzaj zmiany w swoim stylu odżywiania się. Podobnie z ćwiczeniami. Możesz codziennie zrobić 10 brzuszków czy innych ćwiczeń. Ale zrób je – bez względu na humor, nastrój, dzisiejszą kondycję. Wykonywane regularnie – dadzą efekty! 

W pracy

To, co ważne, to podzielić większe zadanie na mniejsze elementy. Rozpisać je. Systematycznie odhaczać ich wykonanie. I pamiętać, że choćby się paliło i waliło – dziś to zrobię. Najlepiej od razu. To jest samodyscyplina.

Fantastyczne jest to, że dzięki samodyscyplinie nie tylko zbliżasz się do celu (czyli realizujesz swoje potrzeby), ale też masz poczucie sprawstwa, panowania nad sytuacją. W pracy możesz też raportować po kolei to, co robisz: wykazać, że praca idzie do przodu.

I najlepsze: to, że widzisz progres – zwiększa też Twoją motywację, bo dostarcza Ci pozytywnych emocji na temat Twoich działań. 

Samodyscyplina jest szczególnie ważna, kiedy nie masz zewnętrznego motywatora albo kogoś, kto Cię rozliczy z efektów Twoich działań. Podobnie jest w sytuacjach, kiedy termin ukończenia pracy jest odległy i działanie można odwlekać. Nie trać czasu! Jeśli masz samodyscyplinę, to możesz nie mieć w danych okolicznościach motywacji, a działać i tak będziesz.

Polecam Ci również artykuł na blogu Żyj inaczej o przeszkodach, które utrudniają nam motywowanie się. Właśnie w takich sytuacjach samodyscyplina potrzebna jest najbardziej!

Więcej o innych kompetencjach bardzo przydatnych w pracy poczytasz tutaj: #kompetencje.

Powodzenia w działaniu!

Agnieszka

___________________________________________________________________________________________________

Zapisz się na newsletter i pozostańmy w kontakcie!
Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia wiadomości drogą e-mail.
Odbierz 10 wskazówek, jak zostać ekspertem w swojej dziedzinie!
Dołączając do newslettera otrzymasz na swój e-mail link do artykułu o tym, jak stać się ekspertem w swojej branży. W ramach newsletera będę wysyłać do Ciebie jedynie wartościowe treści - głównie powiadomienia o nowych wpisach na blogu oraz dodatkowe materiały. W każdej chwili możesz uzyskać dostęp do swoich danych osobowych, poprawić je lub usunąć. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zapisu na newsletter.

8 Responses

  1. Piotrek
    | Odpowiedz

    Fajny artykuł. Ciekawe wskazówki. Dobrze się to czyta i nawet trzyma się kupy. Ale cholernie trudna jest ta samodyscyplina…

    • Agnieszka Żmuda
      | Odpowiedz

      Trudna, zgadzam się! Myślę, że dlatego, że jest trudna – jest nie dla każdego. Potencjalnie każdy może ją wypracować – bo każdy ma takie możliwości. Ale nie wszyscy się na nią… decydują 😉 Bo to też w dużej mierze kwestia decyzji 😉

  2. Olaf
    | Odpowiedz

    Zgadzam sie. Trudna. No ale żeby być efektywnym- jeśli nie ma się tego we krwi – to trzeba sie napocic 😉
    Artykuł bardzo dobrze napisany. Logicznie, kawa na ławę. No i ta wskazówka odnośnie nauki angielskiego jest spoko. Nie myślałem o tym wcześniej.

    • Agnieszka Żmuda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że pomogłam 😉

  3. Ania
    | Odpowiedz

    No to już wiem dlaczego tak mi mi nie idzie nauka angielskiego 😀 zawsze wszystkie notatki pochowane…. 😀

  4. Tomasz
    | Odpowiedz

    Za pięknie to brzmi. Tzn jak ktoś jest sdyscyplinowanym to pięknie. Ale takim chyba trzeba po prostu być

  5. Rafen
    | Odpowiedz

    Zmotywować siebie samego kiedy brak samodyscypliny jest na prawdę trudno… Należy o tym ciągle pamiętać.

    Dobry post ;]

    Pozdrawiam!

    • Agnieszka Żmuda
      | Odpowiedz

      Pozdrawiam również!

Leave a Reply