Psychologiem być… w biznesie

with 2 komentarze

W ramach inicjatywy Moniki Berej (Psycholog po godzinach – Monika Berej), pod hasłem „Psychologiem Być”, włączyłam się do promowania działań psychologów pracujących w różnych dziedzinach. Bo psycholog to nie tylko gabinet i kozetka (dla uściślenia: kozetkę można jeszcze co prawda spotkać, ale raczej tylko u psychoanalityka 😉 ). W ramach tego projektu przedstawię Ci to, czym się zajmuję jako psycholog pracujący w biznesie, konkretnie w rekrutacji. Jakie dostrzegam trudności i wyzwania, ale także, co lubię i cenię w tej pracy. Zapraszam!

Gdzie pracuję i z kim pracuję?

Pracuję w firmie specjalizującej się w obszarze rekrutacji i doradztwa personalnego. Naszymi klientami są inne firmy, które poszukują dla siebie pracowników na stanowiska każdego szczebla (od prostych prac fizycznych, przez specjalistów, po menedżerów). Poniekąd mogę powiedzieć, że moimi „klientami” albo raczej osobami, którym w jakimś sensie niosę pomoc 😉 są również osoby, które pracy poszukują i zwracają się do mnie z pytaniem czy prośbą o rozpatrzenie ich CV i jakąś propozycję pracy.

Czym się zajmuję?

W mojej pracy przeprowadzam kompletne procesy rekrutacyjne (od wrzucenia ogłoszenia, działań w ramach direct searchu, przez rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami, po rekomendacje wybranych kandydatów dla pracodawców). Uczestniczę też w spotkaniach z pracodawcami (którzy poszukują dla siebie pracownika), aby dowiedzieć się, jakich ludzi potrzebują. Brałam także udział, jako asesor, w przeprowadzeniu Development Center (metoda służąca do oceny komepetncji oraz potencjału pracowników, określenie mocnych stron i obszarów rozwojowych pracowników, zaprojektowanie dalszej ścieżki kariery), na podstawie którego pracodawca podejmował decyzje dotyczące dalszego rozwoju pracownika w firmie.

Moje radości w pracy

Uwielbiam poznawać nowych ludzi – a każdy kandydat to inna historia. Zdecydowanie najwięcej satysfakcji w mojej pracy daje mi sfinalizowana rekrutacja: właściwy człowiek na właściwym miejscu. Zadowolony kandydat i usatysfakcjonowany pracodawca. Ogromnie cieszy mnie pozytywna informacja zwrotna z firmy, gdzie kandydat zaczął pracę – że jest super! Tak, to są te momenty 😉

Ponadto, od kiedy założyłam blog, czerpię ogromną radość z dzielenia się z Tobą moją wiedzą, zdobytą praktyką i spostrzeżeniami. Jest to dla mnie bardzo cenne doświadczenie i traktuję je jako integralną część mojej pracy.

W aktywności zawodowej są dla mnie ważne: możliwość rozwoju, nabywania nowych kompetencji, niezależność w działaniu, satysfakcja oraz pomoc innym. Ona cieszy najbardziej.

Moje marzenia zawodowe to poszerzyć swoje kompetencje o umiejętności coachingowe, zwłaszcza w zakresie coachingu kariery.

Trudności i wyzwania

To, co zauważyłam na przestrzeni kilku lat, to na pewno brak świadomości części młodych kandydatów, jeśli chodzi o współczesny rynek pracy, o to, jak się o tę pracę starać, jak jej szukać. I to wymaga większej aktywności doradców zawodowych, biur karier, w których przecież też pracują psychologowie. Potrzeba edukować młodych ludzi: jak wybrać studia, jak wybrać zawód, jak próbować swoich sił na runku pracy, etc. Ponadto wciąż trudność sprawia ludziom mówienie o swoich mocnych stronach, talentach, o tym, co umieją i jak się to przekłada na ich atrakcyjność jako kandydatów.

Ponadto obserwuję wkraczanie na rynek pracy pokolenia Z (czyli osób urodzonych w końcówce lat 90. czy już po 2000 roku). I to spostrzegam jako ogromne wyzwanie dla psychologów pracujących w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi. Młodzi pracownicy mają inne potrzeby, inne priorytety czy postawy wobec wielu problemów, w odmienny sposób patrzą na wiele sytuacji, a to, co dla innych (np. mojego pokolenia Y) jest oczywiste – dla nich już takie nie jest. I na odwrót. W miejscu pracy spotykają się dwa (albo i czasem trzy!) pokolenia. Może to budzić nieporozumienia, konflikty. Potrzeba wiedzieć, jak efektywnie zarządzać takim spotkaniem.

Jednym z największych trudności, czy wyzwań, jest specyfika obecnego rynku pracy i związany z nim brak aplikujących kandydatów. Dziś dobry pracownik po prostu… pracuje. I najczęściej szukając osób na konkretne stanowiska, rekruterzy potrzebują wykorzystywać inne, aktywne metody pozyskiwania aplikacji. Jest to przede wszystkim direct search, czyli kontakt z potencjalnymi kandydatami z danej branży np. za pomocą portali typu Linkedin i informowanie ich o obecnych ofertach.

Co mi pomaga?

Wydaje mi się, że w uprawianiu tego zawodu pomaga mi moje zainteresowanie człowiekiem i jego motywacją, kompetencjami, talentami, a także moja własna… potrzeba poznania (która tak mnie motywuje, że aż doktorat jej poświęciłam!). Na pewno bardzo pomocna jest umiejętność organizacji pracy, planowania i zarządzania sobą w czasie. Bez tego byłoby ciężko – bo zawsze jest dużo do zrobienia. Bardzo wartościowa jest też praca w zespole rekruterów (akurat w moim są sami psychologowie). Zawsze można podpytać, skonsultować się, wymienić spostrzeżeniami, poszukać wspólnie nowych rozwiązań. I to jest super 😉

Stereotypy psychologa, z którymi się spotykam

Jako psycholog najczęściej spotykam się ze stereotypem osoby, której wystarczy spojrzeć na człowieka i… wie już wszystko. Spotkałam się też z oczekiwaniem ze strony pracodawców, dla których rekrutowałam, że ja, jako psycholog, powinnam idealnie i kompletnie, a wręcz stuprocentowo, określić motywację i osobowość kandydata. Na jednej rozmowie…

A po godzinach…

… jestem wielbicielką książek, filmów, spacerów i dobrego jedzenia. Lubię otaczać się przyrodą. Uwielbiam moich przyjaciół – z którymi mam kontakt od lat. Ale najważniejsze: jestem żoną i mamą – i to jest moja największa radość 😉

Zachęcam Cię do śledzenia TagPsychologiembyc na Facebooku, gdzie będą prezentowane sylwetki konkretnych psychologów, pracujących w różnych obszarach.

A jakie Ty masz wyobrażenie o pracy psychologa? Z czym Ci się kojarzy? 😉

"Produktywność w pracy. 13 zasad, dzięki którym Twoja praca będzie efektywna!"
Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia wiadomości drogą e-mail.
Bezpłatny e-book i zaproszenie do newslettera
Właśnie dołączasz do mojego newslettera. Sama nie lubię spamu, więc w ramach newsletera będę wysyłać do Ciebie tylko wartościowe treści: głównie powiadomienia o nowych wpisach na blogu oraz inne informacje służące Twojemu rozwojowi. W każdej chwili możesz uzyskać dostęp do swoich danych osobowych, poprawić je lub usunąć. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zapisu na newsletter.

2 Odpowiedzi

  1. Magda
    | Odpowiedz

    Tez jestem psychologiem i jeśli chodzi o stereotypy, to spotkalam się z taką reakcją pewnej osoby (na wieść ze jestem po psychologii) że „boi się ze mną rozmawiac”.

  2. Jola
    | Odpowiedz

    Fajny projekt. Myślę że taki stereotyp psychologa przy kozetce jeszcze przez jakiś czas będzie pokutowac. Pozdrawiam

Zostaw Komentarz