Jak myśleć o sukcesach, by je rzeczywiście odnosić?

with Brak komentarzy
odwrócone szkiełko z obrazem

Sukces to wysoka jakość, satysfakcja, duma, radość, marzenie.

Sukces to dokonanie.

To praca.

Ocena możliwości.

To przekonanie.

Wielu ludzi pragnie sukcesów –  w życiu zawodowym i prywatnym. Bo przecież sukcesy mówią o nas – a chcemy, by mówiono dobrze.

Z dzisiejszego artykułu dowiesz się, co składa się na sukces oraz jakie przekonania sprzyjają jego osiąganiu.


Sukces drażni czy cieszy?

Sukces to słowo, które potrafi wyrządzić wiele zamieszania.

Dla jednych jest normalnym elementem życia. W takim ujęciu sukcesy są naturalną koleją rzeczy: wytrwale pracujesz – masz sukcesy. Ludzie, którzy tak podchodzą do osiągnięć, widzą swoje sukcesy – małe i duże, doceniają je i są z siebie dumni.

Dla innych sukces jest wielkim, w pewnym sensie ostatecznym celem, którego bardzo pragną. Widzą go jako spektakularne rezultaty, które zrobią z nich „kogoś”. Nie trwonią tego słowa na małe, przyziemne osiągnięcia. Sukces to duża spawa. Podziwiają „ludzi sukcesu” i sami chcą takimi być.

I na koniec ludzie, którzy nie lubią słowa „sukces”. Bo kojarzy im się z wyścigiem szczurów, z pracoholizmem, z arogancją, egoizmem czy rezygnacją z własnego życia na rzecz pracy.

Do której grupy Ty należysz?

Co Tobie robi słowo „sukces”?

Czym jest sukces?

Na to pytanie chyba każdy sam powinien sobie odpowiedzieć. Z przeżywaniem sukcesu powiązanych jest wiele odczuć, działań, myśli.

Każdy z nas będzie miał inne kryteria sukcesu. W zależności od tego, jakie one są – będziesz widzieć i nazywać inne rzeczy sukcesami.

Jest to kwestia bardzo subiektywna. Ale myślę, że można wyłuskać części wspólne dla wszystkich sukcesów.

Sukces to zawsze jakieś dokonanie. Jeśli widzisz swoją sprawczość, jeśli dostrzegasz sens swoich działań, jeśli widzisz, że to, co robisz ma znaczenie dla Ciebie i/lub innych, że jesteś w czymś samodzielna i Twoje działanie owocuje w piękne efekty – możesz dostrzegać w tym swój sukces.

Sukces to praca (nieważne, czy zawodowa, czy praca nad sobą!). Jeśli wytrwale pracujesz, jeśli umiesz skoncentrować się na tym, co istotne w pracy i rzeczywiście robisz w niej to, co powinnaś oraz – co ważne – podnosisz sobie poprzeczkę, realizujesz nowe, trudniejsze zadania, a przez to rozwijasz się – to idziesz po sukces. Podobnie jest, kiedy pracujesz nad sobą. Jeśli jesteś uparta, zaangażowana w swoją zmianę, nie poddajesz się, tylko walczysz o siebie – możesz liczyć na sukces!

Sukces to otrzymana ocena Twoich możliwości – bo widzisz, na co Cię stać, co możesz, co potrafisz. Oczywiście sukces nie świadczy o granicach Twoich możliwości. Powiedziałabym raczej, że jest punktem kontrolnym – daje Ci informację, że oto doskoczyłaś do kolejnej poprzeczki. Ale to nie musi być koniec zawodów! 🙂

Poprzeczka coraz wyżej?

Nie zrozum mnie źle: tu nie chodzi o ciągłe i nieustanne dążenie do bycia lepszym, do bycia najlepszym. Nie chodzi mi również o to, że wciąż jest niewystarczająco, że może być lepiej. NIE! Jestem zagorzałym przeciwnikiem myślenia: zawsze mogło być lepiej. Takie przekonanie powoduje dużo niefajnych rzeczy i hamuje radość z tego, co zrobione.

Zachęcam Cię raczej do pozytywnej i proaktywnej postawy wobec sukcesów: ciesz się i poczuj wielką dumę, bo zasługujesz – za każdym razem, kiedy robisz coś, co jest dla Ciebie ważne i robisz to dobrze oraz odważasz się przekraczać jakąś swoją granicę. Jednocześnie miej przekonanie, że warto i że możesz stawiać sobie nowe wyzwania! Takie myślenie o osiągnięciach, o celach powoduje, że możesz mieć moc satysfakcji z tego, co teraz, ale i ukierunkowywać się na to, co w przyszłości – na rozwój.

To, co bardzo ważne (!): takie pozytywne i proaktywne podejście pomaga w dostrzeganiu swoich sukcesów, ich pozytywnym przeżywaniu, ale i w tym, żeby wspierać się i rzeczywiście korzystać z tego, co już osiągnięte – bo budują prawdziwą wiarę w siebie.

Twoje podejście do osiągnięć może Cię wspierać!

Jednym słowem: ze sposobu myślenia o sukcesie można uczynić swój zasób!

A oto dowody:

Jeśli masz przekonanie, że odnosisz sukcesy (tak właśnie brzmi to przekonanie: Odnoszę sukcesy.), to:

  • będziesz (nieświadomie) dążyć do potwierdzenia tego przekonania (każdy człowiek ma potrzebę spójności i potwierdzenia tego, co o sobie myśli) – więc zgodnie ze swoim przekonaniem będziesz mieć tendencję do podejmowania nowych zadań traktując je jako kolejną okazję, żeby się sprawdzić i żeby coś osiągnąć;
  • Twój mózg – przekonany o prawdziwości tego twierdzenia („Odnoszę sukcesy.”) – będzie zauważał przede wszystkim to, co może być potwierdzeniem tejże tezy (wszak nasze spostrzeganie zawsze przechodzi przez filtr naszych oczekiwań). Widzisz wtedy więcej pozytywnych, wysokich rezultatów swoich działań i utwierdzasz się w swoim przekonaniu.

Toż to czysta psychologia!

I na odwrót: jeśli masz przekonanie, że nie masz sukcesów i nie stać Cię na nie lub nie zasługujesz, by je mieć, to będziesz nieświadomie robić wszystko, by potwierdzić to przekonanie. Będziesz zauważać przede wszystkim swoje porażki oraz rezygnować z działań, które mogłyby doprowadzić Cię do osiągnięć. Trudno wtedy o sukces.


Jak widzisz, Twoje myślenie o sukcesie, postawa wobec niego, ale też Twoja wiara we własne możliwości sprzyja osiąganiu sukcesów. Badania pokazują, że nadzieja na sukces jest pozytywnie związana z wysokimi osiągnięciami!

Podsumowując, chcę Ci powiedzieć, że sukces zależy od Ciebie na dwa sposoby: oczywiście od tego, co robisz, ale również od tego, co myślisz! 🙂

Daj znać w komentarzu, która postawa wobec sukcesu jest Ci najbliższa i co powoduje w Twoim życiu?

Agnieszka


Ten artykuł to część dużego projektu rozwojowego „12 tematów na 12 miesięcy” – by iść do przodu i rozwijać się z głową. Więcej o projekcie przeczytasz TUTAJ.

Odwiedź też mój fanpage TUTAJ, na którym trwa Projekt rozwój!, w ramach którego mamy #sierpieńzsukcesem 🙂


"Produktywność w pracy. 13 zasad, dzięki którym Twoja praca będzie efektywna!"
Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia wiadomości drogą e-mail.
Bezpłatny e-book i zaproszenie do newslettera
Właśnie dołączasz do mojego newslettera. Sama nie lubię spamu, więc w ramach newsletera będę wysyłać do Ciebie tylko wartościowe treści: głównie powiadomienia o nowych wpisach na blogu oraz inne informacje służące Twojemu rozwojowi. W każdej chwili możesz uzyskać dostęp do swoich danych osobowych, poprawić je lub usunąć. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zapisu na newsletter.

Zostaw Komentarz